Ciemność. Tylko tyle widziałem oczami, jednak mój zmysł dotyku mówił wyraźnie jak nigdy wcześniej, że jestem śmiertelnie ranny. Poczułem wtedy zapach świeżej krwi i ból, który mój kark ledwie trzymał. Nagle z niedalekiej mi odległości usłyszałem głos, wiem jedynie tyle, że samca. -Iron... On zginie, a ty dobrze o tym wiesz... Nie miałem pojęcia kogo słyszałem, ani o kim mówi. -Nie wiem o kim mówisz - powiedziałem ledwo ruszając łapą - kto zginie? -Wiesz dobrze kto - powtórzył głos - Twój wybór, czy ocalić jego, czy przyjaciół, którzy zawsze Cię wspierali?! Nie rozumiałem nic. -Więc - kontynuował głos spokojniej - Naprawdę nie wiesz, o kim mówię... Przy 2 ostatnich wyrazach głos nieznajomego zaczął się rozmazywać. -Starscream... - ostanie słowo było trochę zniekształcone. ~~~ Nagle jakaś łapa została położona na moim karku, jednak jej nie widziałem. Poderwałem się jak błyskawica z płytkiej wody przybierając pozycję bojową. Przede mną stała wadera o czarnym futrze z białymi pasami na karku. Widziałem, że jest wystraszona, prawdopodobnie moim wzrostem i tym jak szybko i nagle poderwałem się z płytkiej wody. Jej pysk był troszkę mokry od wody. Pewnie chlapnąłem nią gdy się podrywałem. -Przestraszyłeś mnie... - powiedziała. -Wybacz, miałem straszny sen. -Aha, no i spałeś z tak mocno zranionym karkiem pod Nieuchronnymi Strażnikami... Wydawało mi się że spadłeś... Nie bardzo rozumiałem o co biega z tymi "Nieuchronnymi Strażnikami", ale nie przejmowałem się tym tak bardzo. -Kim jesteś? -Mam na imię Katrin. Należę do Stada Białego Kruka, jak już chciałbyś wiedzieć. Ty jesteś nowy? -Nie, nie należę do żadnego Stada - odpowiedziałem spokojnie - Jestem Iron Hide. -A może dołączysz? -Chętnie. -To choć. Jak się spodziewałem podążaliśmy do jaskini Alf. Może nie do jaskini, ale do Samicy Alfa - Ice. Stado nie miało Samca Alfa, ale miało Samicę Beta - Sophine. -Witaj Ice - przywitałem się z waderą, bo Katrin spieszyła się na "spotkanie" ze swoim naj-przyjacielem - Jacobem. -Cześć. Nigdy Cię tu nie widziałam. Chcesz dołączyć do Stada? -Owszem. A może pójdziemy na spacer, oprowadzisz mnie po terenach waszego Stada, co? -Zgoda. <Ice?>