środa, 13 lipca 2016

Od Iron Hid'a CD Katrin, Ice

Ciemność. Tylko tyle widziałem oczami, jednak mój zmysł dotyku mówił wyraźnie jak nigdy wcześniej, że jestem śmiertelnie ranny. Poczułem wtedy zapach świeżej krwi i ból, który mój kark ledwie trzymał. Nagle z niedalekiej mi odległości usłyszałem głos, wiem jedynie tyle, że samca. 
-Iron... On zginie, a ty dobrze o tym wiesz... 
Nie miałem pojęcia kogo słyszałem, ani o kim mówi. 
-Nie wiem o kim mówisz - powiedziałem ledwo ruszając łapą - kto zginie? 
-Wiesz dobrze kto - powtórzył głos - Twój wybór, czy ocalić jego, czy przyjaciół, którzy zawsze Cię wspierali?! 
Nie rozumiałem nic. 
-Więc - kontynuował głos spokojniej - Naprawdę nie wiesz, o kim mówię... 
Przy 2 ostatnich wyrazach głos nieznajomego zaczął się rozmazywać. 
-Starscream... - ostanie słowo było trochę zniekształcone. 
~~~
Nagle jakaś łapa została położona na moim karku, jednak jej nie widziałem. Poderwałem się jak błyskawica z płytkiej wody przybierając pozycję bojową. 
Przede mną stała wadera o czarnym futrze z białymi pasami na karku. Widziałem, że jest wystraszona, prawdopodobnie moim wzrostem i tym jak szybko i nagle poderwałem się z płytkiej wody. Jej pysk był troszkę mokry od wody. Pewnie chlapnąłem nią gdy się podrywałem. 
-Przestraszyłeś mnie... - powiedziała. 
-Wybacz, miałem straszny sen. 
-Aha, no i spałeś z tak mocno zranionym karkiem pod Nieuchronnymi Strażnikami... Wydawało mi się że spadłeś... 
Nie bardzo rozumiałem o co biega z tymi "Nieuchronnymi Strażnikami", ale nie przejmowałem się tym tak bardzo. 
-Kim jesteś? 
-Mam na imię Katrin. Należę do Stada Białego Kruka, jak już chciałbyś wiedzieć. Ty jesteś nowy? 
-Nie, nie należę do żadnego Stada - odpowiedziałem spokojnie - Jestem Iron Hide. 
-A może dołączysz? 
-Chętnie. 
-To choć. 
Jak się spodziewałem podążaliśmy do jaskini Alf. Może nie do jaskini, ale do Samicy Alfa - Ice. Stado nie miało Samca Alfa, ale miało Samicę Beta - Sophine. 
-Witaj Ice - przywitałem się z waderą, bo Katrin spieszyła się na "spotkanie" ze swoim naj-przyjacielem - Jacobem. 
-Cześć. Nigdy Cię tu nie widziałam. Chcesz dołączyć do Stada? 
-Owszem. A może pójdziemy na spacer, oprowadzisz mnie po terenach waszego Stada, co? 
-Zgoda. 
<Ice?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz