piątek, 15 lipca 2016

Od Ice CD Jacob, Katrin

Od jakiegoś czasu podejrzewałam, że ta dwójka kiedyś spotka się ze sobą na ołtarzu. A teraz stali przede mną rozpromienieni, jak para aniołków, prosząc mnie o partnerstwo. Pasowali do siebie jak ulał, a ich przybrane dzieci przyjaźniły się. Co mogłam zrobić...
- Oczywiście, od tej pory jesteście partnerami-odpowiedziałam z uśmiechem. Katrin i Jacob spojrzeli na siebie uradowani i odbiegli radośnie. Ruszyłam do siebie i usiadłam na środku pomieszczenia. Przez chwilę pożałowałam tego co zrobiłam, i natychmiast się zezłościłam. Zazdrościsz im wspólnego szczęścia? Sama nie będziesz miała okazji go doświadczyć...-puknęłam się w czoło. Co ty odstawiasz Ice? Nie masz czasu na takie rozmyślania-wstałam i powstrzymałam się od walnięcia kamieniem w ścianę. Mruknęłam pod nosem i wyszłam na zewnątrz. A tam tuż przed wejściem na polanie siedziała szczęśliwa rodzinka: Katrin, Jacob, Vanilia i Rocky we własnej osobie. Przygryzłam wargę, ale podeszłam im pogratulować.
- Gratuluję-powiedziałam przesadnie miłym tonem.
<Katrin? Jacob? Rocky? Vanilia? Ice zazdrosnaXD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz