- Już szykujesz się do snu? Przecież jest wcześnie- powiedziałam. Basior rzucił mi kolejne mordercze spojrzenie.
- Nie muszę się nikomu tłumaczyć z podjętych decyzji, a już zwłaszcza jakiejś nieznanej waderze- powiedział.
- Nieznanej? No tak trochę się już znamy- odparłam.
- Pff, nie wiem nawet, jak masz na imię. I średnio mnie to obchodzi. A tak szczerz, to wcale- powiedział. Pożegnałam się więc i odeszłam, uznając rozmowę za zakończoną. Pobiegłam przed siebie. Chciałam znaleźć jakieś zaciszne, oddalone miejsce, żeby móc w spokoju poobserwować gwiazdy i zawyć do księżyca nie martwiąc się obecnością innych członków stada, którzy mogliby mi przeszkodzić lub których mogłabym obudzić. Po chwili znalazłam się na polanie początku, gdzie wspięłam się na najwyższą skałę. Było to doskonałe miejsce do obserwacji gwiazd. Wsłuchałam się w siebie, poczułam zew przodków, moje serce nieznacznie przyspieszyło. Podniosłam pysk ku górze i zawyłam kilka razy.
~~Następnego dnia~~
Wschodzące słońce zaczęło rzucać na świat swoje pierwsze promienie, które były główną przyczyną mojej pobudki. Otworzyłam oczy i trochę się wystraszyłam, bo przez chwilę nie byłam w stanie przypomnieć sobie, gdzie jestem. Zaraz jednak przypomniała sobie moją wczorajszą wyprawę. - Zasnęłam na polanie początku- pomyślałam i zaczęłam schodzić ze skały. Skoro już wstałam, mogłabym zrobić coś pożytecznego. Na przykład zapolować, żeby stado miało co zjeść na śniadanie. Z tą myślą skierowałam się w stronę lasu. Jednak żeby się tam dostać, musiałam przejść koło jaskiń. Starałam się być jak najciszej, żeby nikogo nie obudzić, bo wszyscy jeszcze pewnie śpią. Byłam więc bardzo zdziwiona, gdy ujrzałam koło jaskiń sylwetkę jakiegoś wilka. Rozpoznałam w nim basiora, którego wczoraj poznałam.
- Ranny ptaszek z ciebie- odezwał się. Zdziwiłam się, bo nie oczekiwałam, że się do mnie odezwie.
- Carpe diem quam minimum credulo postero- przypomniałam sobie ulubione powiedzenie mojej siostry. Basior spojrzał na mnie zdziwiony.
- Że co?
- Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości-wyjaśniłam.
<Aiden? Witam :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz