środa, 6 lipca 2016

Od Archera CD Ice

Siedzieliśmy tak pałaszując ptaki. Tym razem nie zamierzałem się odzywać. Znowu jeszcze coś palnę, niech teraz ona mówi. Cisza trwała nadal. No trudno, chwila spokoju jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jedzenie się jednak w końcu skończyło, żeby nie siedzieć bezczynnie zająłem się obgryzaniem niewielkich kości.
-Może się przejdziemy?- przerwała milczenie biała wilczyca. Przełamałem gnat który miałem w pysku.
-Niby gdzie? Zresztą mam lepsze rzeczy do roboty.- odparłem wstając.
-Nie masz.- powiedziała wadera także się podnosząc.- Pokaże ci tereny, większości pewnie nie widziałeś.
-Muszę się zając moją pracą.- rzekłem głośno żeby Ice zrozumiała i dała mi spokój.
-Nic nam nie zagraża, nie masz żadnej pracy.- wilczyca nie dawała za wygraną. Westchnąłem głośno i poszedłem za oddalającą się waderą. Była z siebie wyraźnie zadowolona. Ja za to na każdym kroku pokazywałem jej, że mnie do tego zmusiła. Włuczyłem łapami jakbym szedł na szubienicę.  Zaczęliśmy od Starego wąwozu. Nie zaciekawił mnie zbytnio. Potem był Tęczowy Wodospad, tu mi się spodobało i niestety Ice to zauważyła. Tak samo było z Ogrodem Światłości do którego dotarliśmy mijając Most Silver.  No co? lubię kolorki. To one odróżniają pozostałe pory roku od tej koszmarnej zimy... W każdym razie.
-Masz coś jeszcze?- spytałem zrezygnowanym tonem. 
-Owszem.- odparła i zaczęła iść w stronę granic doliny. Miałem już dość towarzystwa i chciałem pobyć samemu, ale jednocześnie ciekawiło mnie gdzie tym razem mnie zaprowadzi.
<Ice?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz