czwartek, 14 lipca 2016

Od Katrin CD Jacob

Właśnie zgłodniałam. Byłam na spacerze, gdyż Ogród Światłości jest wyjątkowo piękny. Jednak głód nie dał mi spokoju, więc ruszyłam w stronę najbliższego lasu - północnego. Tam zastałam jelenia nad Strumykiem Paproci. Nie był jakiś specjalnie duży, ale uznałam, że na tyle aby zaspokoić mój głód. Niespodziewanie wskoczyłam zwierzęciu na grzbiet i wgryzłam się w jego kark, gdy nagle "coś" przemknęło mi przed oczami i prawdopodobnie ugryzło stworzenie, bo nagle się przewróciło przygniecione moim ciężarem. Spojrzałam przed siebie i zobaczyłam Jacoba. 
-Sama bym sobie poradziła - powiedziałam oburzona. 
-Wiem... - spokojnie zaczął basior - tyle, że ja tu byłem pierwszy. Leżałem w pobliżu, gdy usłyszałem jelenia. 
-A myślisz, że ja to co? Z choinki tu spadłam??? 
Przez chwilę patrzyliśmy na siebie poważnie, ale tuż potem oboje się śmialiśmy. 
<Jacob? Kto bierze jelenia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz