Ugryzłam się lekko w dolną wargę teraz rozumiejąc co powiedziałam do Minerwy. Znałam ją z widzenia a właśnie odezwałam się do niej jak do swojej kumpelki. " Eve, nie wariuj ! Masz się do nikogo nie przywiązywać ! ". Spojrzałam kontem oka na białą wilczyce... Ja nie mogę, ile tych białych wader jest w tym stadzie ?! Miałam ochotę zrobić pyskplam'a...Rozejrzałam się na około, moje myśli były cały czas przy tej grupie ludzi która znalazła się przy moście Silver. Jak oni się tu znaleźli ? Na chwile zapomniałam w ogóle o tym że Minerwa zadała mi pytanie. Potrząsnęłam głową na boki i zwróciłam pysk ku szaro-białej waderze.
- Jeśli chcesz mieć więcej roboty to śmiało możemy pójść.- Powiedziałam nie zainteresowana więcej tym tematem. Minerwa uśmiechnęła się o siebie rozumiejąc moją wypowiedź w formie żartu. Co na pewno nie było zamierzane z mojej strony. Byłam zmęczona po mojej nocnej wyciecze w najprawdopodobniej nawiedzonym cmentarzu a potem od razu poleciałam do alfy żeby ją o tym poinformować a potem do świtu nie spałam bo po prostu nie mogłam. Adrenalina którą obudziłam biegiem z cmentarza do jaskiń nie chciała ze mnie wyjść a teraz moje oczy się kleją do siebie jak magnez do lodówki.
- No to chodźmy.- Uśmiechnęła się i ruszyła przed siebie. Zmrużyłam oczy i spokojnie ruszyłam za szaro-białą waderą z niebieskimi oczami. Nasz " spacerek" zajął nam z około 15 minut ciszy. A jeszcze nam trochę zostało bo ruszałyśmy się spokojnym krokiem. Podbiegłam cicho do wadery tak żeby mnie nie usłyszała. Znalazłam się za nią kiedy ona odwróciła się do tyłu żeby zobaczyć czy za nią idę. Podskoczyła do góry lekko przestraszona, ale po chwili zaczęła przez chwile chichotać pod nosem.
- Czemu się śmiejesz?- Zapytałam się nie zrozumiawszy jej zachowania. Minerwa spojrzała na mnie pytająco ale kiedy zobaczyła moją minę nie zrozumienia, uśmiechnęła się lekko.
- A nic, po prostu nie spodziewałam się ciebie tak blisko.- Wytłumaczyła mi z podniesioną lekko do góry linią szczęki. Kiwnęłam lekko dając znać że rozumiem. Po wymienieniu zdań ponownie wróciłyśmy do ruchu. Już nie miałam po co przerywać ciszy więc zamiast tego zanurzyłam się w rozmyślaniach nad ludźmi którzy znaleźli się na naszych terenach i o naszej obronie. Może była za słaba żeby uchronić stado przed intruzami ?
< Minerwa ? Miałam lekki problem z wymyśleniem co ci odpisać ale mam nadzieje że może być :3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz